Rekolekcje 12 kroków

Ks. Zbigniew Paweł Maciejewski. W czasie pracy na mojej pierwszej parafii, w czasie dyżuru w kancelarii parafialnej, przyszła do mnie kobieta. Na pierwszy rzut oka mogła mieć około 35 lat, miała dość duże i grube okulary, mówiła bardzo szybko i cała była pełna energii.

Przyszła z problemem, który nie był oryginalny, dotykał wielu ludzi i wiele rodzin. Jej mąż był alkoholikiem. Zamiast jednak płaczu i lamentu, jak często się zdarza w takich sytuacjach, spotkałem się z bardzo trzeźwym myśleniem, jasną wizja celu i chęcią działania. Kobieta ta prosiła o pomoc w stworzeniu w mieście, gdzie pracowałem, grupy Anonimowych Alkoholików. Nie czas i miejsce mówić jak do tego doszło – faktem jest, że grupa taka powstała i ma się do dzisiaj całkiem nieźle. W tym czasie zetknąłem się z literaturą AA, więc oczywiście także z Dwunastoma Krokami AA – podstawowym tekstem Anonimowych Alkoholików – swoistym dekalogiem. To, co mnie uderzyło przy ich lekturze to niesamowita zbieżność z zasadami ewangelizacji i formacji chrześcijańskiej. Już wtedy wydawało mi się, że wystarczy w miejsce alkoholu wstawić taki czy inny problem człowieka – ludzki grzech – a Kroki te staną się uniwersalnym programem dla wszystkich ludzi. Po kilku latach, już w innej sytuacji, zacząłem się dowiadywać, że Kroki te są bazą grup, które świadczą sobie pomoc także w innych problemach. Istnieją obecnie grupy Anonimowych Narkomanów, Dorosłe Dzieci Alkoholików, Dorosłe Dzieci Kazirodztwa, grupy, których problemem jest obżarstwo, także grupy dla których problemem jest nieopanowana seksualność (Anonimowi Seksoholicy). Wszystkie one opierają swoje spotkania o kanon Dwunastu Kroków, tworząc wspólną, wielką rodzinę ludzi, którzy chcą sobie pomagać. Kolejnym światłem jest dla mnie szkolenie dla księży prowadzone w Centrum Pomocy Psychologiczno-Pastoralnej. Podstawą pracy dla księży w kierunku przerobienia swoich własnych problemów oraz przygotowywania się, by służyć pomocą innym jest znowu Dwanaście Kroków. Było to ostatecznym impulsem, by tegoroczne rekolekcje oprzeć właśnie na Dwunastu Krokach. By stało się to jeszcze bardziej oczywiste chciałbym je teraz odczytać. Zrobię to jednak z małymi zmianami. Tam, gdzie w oryginale jest alkohol, będę wstawiał grzech lub problem. Tam gdzie jest mowa o Sile Wyższej, jakkolwiek ją pojmujemy, będę wstawiał po prostu Bóg. Posłuchajmy: 1.Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec naszego grzechu i problemu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.2. Uwierzyliśmy, że Bóg może przywrócić nam zdrowie. 3.Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga. 4. Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny. 5. Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów. 6. Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru. 7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki. 8. Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim. 9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych. 10. Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów. 11. Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o siłę do jej spełnienia. 12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym grzesznikom i ludziom z problemami, i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach. Czy nie jest to program uniwersalny? Czy nie jest to program dla każdego z nas? Przyjrzyjmy się zatem tym Krokom a raczej przyjrzyjmy się naszemu życiu w perspektywie tych drogowskazów.